Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faworki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2022

Faworki – delikatne i kruche

 

Składniki

ok. 40 sztuk
  • 400 g mąki pszennej tortowej
  • szczypta soli
  • 50 g masła (3 – 4 łyżki)
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 12%
  • 1 łyżka spirytusu lub octu
oraz
  • 2 litry oleju rzepakowego lub smalec, olej z orzeszków ziemnych (arachidowych) lub olej ryżowy
  • cukier puder wymieszany z cukrem wanilinowym
  • opcjonalnie marmolada wieloowocowa lub konfitura

Przygotowanie

  • Mąkę przesiać do miski, dodać sól i pokrojone na małe kawałeczki masło. Rozetrzeć je dokładnie palcami razem z mąką.
  • W drugiej misce ubić jajko i żółtka z łyżką cukru pudru na puszystą i gęstą pianę (ubijać przez minimum 8 minut).
  • Do ubitych jajek dodać mąkę z roztartym masłem i wymieszać lub zmiksować mieszadłem miksera. Dodać śmietanę i spirytus lub ocet i jeszcze raz wszystko wymieszać dokładnie ręką lub mieszadłem miksera łącząc składniki w jednolitą kulę (ciasto będzie dość twarde i zbite). Ciasto włożyć do miski, przykryć folią i odstawić na około 45 minut, do czasu aż zmięknie i dzięki czemu będzie łatwiejsze do wałkowania.
  • Ciasto rozpłaszczać na nieduży placek, składać na pół i rozwałkowywać, znów składać i rozwałkowywać (starając się wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza). Powtórzyć czynność kilkakrotnie. Ciasto najlepiej podzielić na kilka mniejszych części aby ułatwić sobie wałkowanie.
  • Ciasto rozwałkowywać na bardzo cienkie placki. Nożem lub radełkiem wycinać paski nie dłuższe niż średnica garnka (około 3 cm na 12 cm). W środku każdego paska zrobić nacięcie (wyciąć szparę), przez które przełożyć (przewlec) jeden koniec ciasta. Układać na stolnicy jeden obok drugiego.
  • Rozgrzać połowę (1 litr) oleju do 180 stopni w szerokim i dużym garnku (jak w przepisie na pączki) i wkładać do niego po maksymalnie 3 faworki jednocześnie (szybko urosną i pokryją się pęcherzami powietrza). Po około 20 sekundach gdy od spodu zaczną się rumienić, przełożyć je drewnianym patyczkiem do szaszłyków na drugą stronę i smażyć jeszcze przez około 20 sekund do czasu aż lekko zrumienią się z drugiej strony. Faworki nie powinny za bardzo się zrumienić, mają być blado złote. W połowie smażenia można zmienić olej na nowy (1 litr).
  • Faworki wyławiać drewnianym patyczkiem i układać je na ręcznikach papierowych. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem. Można podawać z marmoladą lub konfiturą.

Wskazówki

  • Przed przygotowaniem faworków przeczytaj uwagi odnośnie głębokiego smażenia jak przy przepisie na pączki.
  • Dobre faworki powinny być jak chrust – powinny być lekkie i kruszyć się podczas jedzenia.
  • Przepis nie wymaga uciążliwego i długiego zagniatania ciasta – po połączeniu składników odstawiamy je na około 45 – 60 minut, po tym czasie ciasto zmięknie i będzie łatwe do rozwałkowania.
  • Ciasto można wałkować tradycyjną metodą – wałkiem lub przystawką do makaronu. Gdy ciasto poleży już pół godziny, dzielimy je na około 16 kawałków i każdy pojedynczo wałkujemy: kawałek ciasta nieco rozpłaszczamy w dłoniach, składamy na pół i przepuszczamy przez maszynkę, znów składamy na pół i wałkujemy, powtarzamy czynność kilkakrotnie na różnych programach, najpierw kilkakrotnie na najmniejszym programie (1), później kilkakrotnie na 3 – 4 programie, a na końcu jeden raz na najcieńszym programie 7 – 8.

Faworki na piwie

 

Składniki

8 porcji
  • 6 – 7 żółtek
  • 3 łyżki cukru
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej (1 szklanka to 250 ml) + do podsypania
  • 1/2 szklanki (125 ml) piwa (użyłam pszenicznego, ale może być dowolne)
oraz
  • 1,5 litra oleju słonecznikowego
  • cukier puder do posypania
  • dla chętnych: dżem truskawkowy, powidła śliwkowe czy konfitura z róży

Przygotowanie

  • Żółtka utrzeć z cukrem (ubijać mikserem na najwyższych obrotach przez około 8 minut) aż będą jasne i puszyste. Dodać przesianą mąkę a następnie mieszając składniki łyżką wlewać piwo. Złączyć wszystkie składniki w kulę (jeśli ciasto się klei, można dodać więcej mąki).
  • Wyłożyć je na podsypaną stolnicę i chwilę powyrabiać. Następnie wybijać ciasto wałkiem aż pojawią się pęcherzyki powietrza (chodzi o wtłoczenie powietrza). Ja ciasto biję wałkiem i jak będzie płaskie, składam na pół i jeszcze raz na pół i znów rozbijam na płasko. Wszystko trwa około 10 – 15 minut. U mnie zwykle krócej, bo ciasto dodatkowo wałkuję przystawką do miksera (wałkowarką) kilkakrotnie je składając.
  • W większym garnku, pod przykryciem, zacząć nagrzewać olej do około 175 stopni C. Gdy olej osiągnie już dobrą temperaturę do smażenia, zmniejszyć ogień do minimum (na dużym palniku) i przykryć garnek.
  • Ciasto podzielić na kilka części. Kolejno rozwałkowywać je na cieniutkie placki podsypując mąką. Jeśli mamy czas możemy placki składać na pół i znów rozwałkowywać, to wtłoczy dodatkowe powietrze do ciasta. Jeśli mamy przystawkę do miksera KA do wałkowania ciasta (taką na ravioli), możemy jej użyć, ciasto możemy przepuścić kilka razy przez maszynkę aby było bardziej napowietrzone, składać placek na pół i przepuszczać znów przez maszynkę.
  • Z rozwałkowanego ciasta wycinać faworki (ścięte na końcach prostokąty), pośrodku zrobić nacięcie i przepleść jeden koniec przez wycięcie, złapać za końce i delikatnie potrząsnąć aby faworek miał ładny kształt.
  • Kłaść po kilka sztuk na rozgrzany olej i smażyć przez około 15-30 sekund z każdej strony, na blado złoty kolor Wyłowić łyżką cedzakową i odłożyć na ręczniki papierowe. Można sprawdzić na 1 faworku jak szybko się smaży, rumieni, czy olej jest dobrze nagrzany.
  • Rozwałkowywać kolejno resztę ciasta i smażyć faworki (smażę na minimalnym ogniu, bez regulacji temperatury). Jeśli cienko rozwałkujemy ciasto i olej będzie dobrze nagrzany, faworki po włożeniu na tłuszcz będą pływały przy powierzchni, nie opadną na dno. W przerwach pomiędzy smażeniem trzymam garnek pod przykryciem i na minimalnym ogniu. Garnek zakrywam aby w domu nie pachniało za bardzo tłuszczem 🙂
  • Faworki posypać cukrem pudrem i ułożyć na paterze. Można podawać z dżemem, ale tradycyjnie nie jest to praktykowane.